Filed under: Tytus poleca
Co może się kryć pod tym tytułem notki? Oczywiście, że o…dosyć nowych serialach, które polecam
“Cougar Town”
Lub “Miasto Kocic” według polskiego tłumaczenia. Najpierw wytłumaczę co to za pojęcie “cougar” czy tam kocica dla osób nie zorientowanych w temacie. Według Urban Dictionary jest to – Kobieta powyżej 35 roku życia, która “poluje” na młodszych panów.
Serial właśnie opowiada o takim przypadku. Jules jest czterdziestolatką, która właśnie rozeszła się z mężem i wychowuje siedemnastoletniego syna. Jak wiadomo życie w samotności nie jest fajne i za namową przyjaciółki zaczyna umawiać się z facetami (młodszymi).
Dlaczego warto sprawdzić? Jest dosyć specyficzny, kolory wydają mi się jaśniejsze niż w innych serialach, są śmieszne dialogi i perypetie postaci. Pokazane są też aspekty życia takich kocic
m.in. odcinek kiedy Jules przygotowywała się do pierwszego seksu z nowym partnerem cały dzień (depilacja, kosmetyczka i te sprawy).
“Modern Family”
Tutaj już moim zdaniem serial zdecydowania do sprawdzenia dla każdego. Jest to serial komediowy przedstawiający życie wielokulturowej i wielopokoleniowej rodziny. Jest para gejów ze świeżo adoptowaną córką z Wietmanu, niby normalna rodzina z trójką dzieci i najstarszy w rodzinie(i chyba najbogatszy), który poślubił dużo młodszą latynoskę, która ma syna z poprzedniego małżeństwa. Wszystko przedstawione jest w formie pseudodokumentu.
Pokazane jest codzienne życie i problemy takich rodzin. Każdy odcinek jest świetny (jeszcze nie obejrzałem wszystkich) i jest się z czego śmiać. Co ważne humor nie jest wprowadzany na siłę, a przynajmniej nie mam takiego wrażenia. Głównie opiera się na dialogach oraz sytuacjach. Serial mogę porównać do The Office, między scenami pojawia się coś na wzór pokoju zwierzeń z Big Brothera, co kojarzy się z dokumentami. Postacie wtedy mówią np. dlaczego postąpili tak w danej sytuacji itd. Co również często doprowadza do śmiechu, dialogi są na prawdę świetne. Ci co widzieli przynajmniej trochę The Office wiedzą o co chodzi.
Naprawdę polecam oba seriale. Warto sprawdzić przynajmniej pilotowe odcinki.
Filed under: Tytus poleca
Mimo, że znowu wróciłem do “starego pisania”, ale dalej trzymam się średniej – jednego posta na miesiąc, więc nie jest tak źle.
Ostatnio różne rzeczy się działy, mało czasu i w ogóle. Ale jestem i przychodzę z kilkoma nowymi płytkami, a co najważniejsze wszystko jest za darmo, więc każdy może spokojnie ściągnąć
Więc dzisiaj daruję sobie pisanie o albumie – każdy może sprawdzić.
JD Era – Th1rt3en

DOWNLOAD: JD Era – Th1rt3en
Chris Connery (Theo Martins x $port) – You Can’t Do That On Television

DOWNLOAD: Chris Connery (Theo Martins x $port) – You Can’t Do That On Television
Wiz Khalifa – Kush & Orange Juice

DOWNLOAD: Wiz Khalifa – Kush & Orange Juice | Mediafire
Single
N.E.R.D. – Hot N’ Fun feat. Nelly Furtado
Co tu dużo mówić – nowy kawałek Nerdów z płyty “Nothing”, która pojawi się 15 czerwca!
Young Money – BedRock
Niedawno się dowiedziałem, że Lil’ Wayne ma swoją ekipę z wytwórni Dirty Money i nagrali płytę. Po za Drake warto zwrócić uwagę na Tygę i Nicki Minaj, o której ostatnio dosyć głośno.
Mark Hoppus & Pete Wentz – In Transit
Wspólny kawałek na soundtrack “Alice in Wonderland”.
Ludacris – My Chick Bad feat. Nicki Minaj
Singiel z nowej płyty Ludy, szczerze mówiąc tą płytę można traktować tylko na muzykę na imprezę, raczej nic więcej. No i właśnie ze wcześniej wspominaną Nicki.
I to na tyle. Co niedługo na blogu? Postaram się w najbliższych dniach napisać coś o dwóch nowych serialach, które niedawno poznałem i polecam. A co do ostatniej notki – dalej nie widziałem innych filmów, które były nominowane do Oscara, więc jeszcze trochę minie czasu zanim napiszę spostrzeżenia o tych filmach…
Filed under: Kino, Muzyka, Tytus poleca | Tagi: 500 dni miłości, blink-182, blur, brzydula, bękarty wojny, californication, ciara, clipse, dexter, dj am, entourage, jay-z, kid cudi, lilly allen, matt & kim, metric, michael jackson, no doubt, ortega cartel, phoenix, shakira, tarantino
No i mamy 2010…ale nie można zapominać o poprzednim roku, który był…niezwykły pod względem wydarzeń ogólnie, ale tych związanych z kulturą też nie brakowało.
Przypominam oczywiście, że to moje obiektywne podsumowanie i wiadomo, że każdy może myśleć inaczej
Nie przesłuchałem wszystkich płyt z tego roku, nie obejrzałem wszystkich seriali, nie widziałem wiele filmów itd. Kolejność również przypadkowa.
Let’s go!
Najlepsze albumy
Shakira – She Wolf
Każdy na ten album reaguje inaczej. Cenię poprzednią twórczość Shakiry, ale pod względem przebojowości i podkładu ten album jest najlepszy i każdy kawałek może się bez wątpienia spodobać.
Ortega Cartel – Lavorama
Już pisałem w wakacje o tej płycie i nic się nie zmieniło. Świetne bity, luźne teksty. Wakacyjnie.
Matt & Kim – Grand
Przyznam, że słucham tej płyty dopiero od kilku dni. Można ich porównać do takiego elektronicznego The White Stripes. Bardzo pozytywne piosenki i wpadają w ucho.
Kid Cudi – Man On The Moon: The End Of Day
Przed premierą płyty myślałem, że będzie podobna do wydanego wcześniej mixtape’a. Cudi totalnie zaskoczył miksem gatunków. Sam nie wiem czy jest raperem czy ogólnie muzykiem.
Jay-Z – The Blueprint III
Wiem, że Jay-Z wydał lepsze płyty, ale tej płyty długo słuchałem. Dużo w niej chwytliwych melodii i dużo świetnych gości (Kanye, Rihanna, Pharrell, Mr Hudson).
Clipse – Till The Casket Drops
Trochę się czekało na tą płytę, ale warto było. To jest czołówka amerykańskiego rapu.
Lilly Allen – It’s Not Me, It’s You
Drugi album w karierze okazał się duuużo lepszy od dobrego debiutu. Czego chcieć więcej?
Ciara – Fantasy Ride
Premiera odbyła się chyba rok po pierwszej zapowiedzianej dacie. Początkowo album miał zawierać 3CD, zatrzymano się na 1CD. Każde CD miało reprezentować inny gatunek, może i dobrze, że zmieszczono to na jednej płycie. Dzięki czemu album nie był monotonny i pokazał wszystko co najlepsze w jej twórczości.
Phoenix – Wolfgang Amadeus Phoenix
Przyjemne melodie, można słuchać chyba w nieskończoność.
Metric – Fantasies
Podobnie jak Phoenix, ale dodatkowo z pięknym kobiecym wokalem.
Najlepsze filmy
Bękarty wojny
Uwielbiam filmy Tarantino, a on ciągle mnie zachwyca. Alternatywna historia II Wojny Światowej, mieszanka gatunków, te dialogi, które uwielbiam!
500 Dni Miłości
Wiem…pytanie co tu robi komedia romantyczna. Też się mocno dziwię, ale uwiódł mnie ten film z dobrą obsadą. Mocno się zdziwiłem, że ten powstał w USA. Raczej jest typowo europejski. Ale co tu dużo mówić…myślę, że każdy był w takiej sytuacji jak główny bohater. Warto obejrzeć.
Najlepsze seriale
Nie będzie tu seriali, które powstały w 2009, a te które po prostu były emitowane w tamtym roku.
Dexter
Myślałem, po 1 sezonie, że nic wielkiego nie może już się dziać…zaskoczyli mnie, później znowu i 4 sezon znowu zaskakuje…a ta końcówka…nigdy bym na to nie wpadł…
Californication
Hank nic się nie zmienia, chociaż końcówka była tak samo zaskakująca jak u Dextera.
BrzydUla
Wiem, że nie jest to serial wybitny, ale patrząc na polskie warunki wyróżnia się młodą obsadą – naprawdę długo marzyłem o tym, żeby zobaczyć nowe twarze w telewizji, teksty Violetty. Przynaje, że krótkie spotkanie z Julią Kamińską sprawiło, że trochę bardziej polubiłem serial. Mój ulubiony polski serial po “Królowie przedmieścia” (też zresztą zakończony…).
Entourage
Cały czas ten świetny humor i teksty…jak oglądam ten serial to wciąga mnie doszczętnie…co z tego, że to już 6 sezon? Szkoda, że jest mało znany w Polsce.
Wydarzenia muzyczne:
-Śmierć Michaela Jacksona
-Śmierć DJ AM
- Powrót Blur, No Doubt, Blink-182
Co tu więcej dodać? Wszystkiego najlepszego w 2010!
Filed under: Tytus poleca | Tagi: ciara, dinal, gres snatch, kid cudi, ortega cartel, smarki smark, sofa, t.i., tetris, underground
Najwyższy czas na pierwszy w tym roku odcinek “Tytus poleca”. Tak, wiem. Koniec maja, a ja tutaj nic nie polecam. Na szczęście nie wynika to z nieciekawych premier, ale z mojego hmm…wolę pisać rzadziej i dłużej.
Chociaż ostatnio myślałem nad dużo częstszym “polecaniem” np. co miesiąc (zresztą tak miało być w pierwszych założeniach), ale z mniejszą liczbą albumów itd. Trzeba spróbować – przecież wiadomo, że nie zawsze polecam coś co wyszło niedawno – przyładem tego jest ten odcinek jak i poprzedni.
Dobra czas przejść do rzeczy. Dlaczego podziemie? Pewne wydarzenie na samym początku maja zaciekawiło mnie tą sceną, przecież znałem kilka wykonawców już wcześniej. Przypomniałem sobie o nich i nagle chciałem spróbować innych. Wiecie co jest najciekawsze? Może nie jestem wielkim koneserem polskiego rapu, bo większość poprostu mi nie “podchodzi”, ale mam wrażenie, że scena undergroundowa jest dużo ciekawsza od tej “na ziemii”. Dużo więcej grup wpadło mi w ucho i co pocieszające jeszcze wszystkich nie poznałem.
Zacznę od podziemia, a póżniej będą inne premiery.
TeTris – Naturalnie EP & TeTris & DJ Tort – Stick2MyNameRight Mixtape
Jego EPka to mój pierwszy kontakt z undergroundem, a najnowszy twór czyli mixtape to pierwsza płyta, którą przesłuchałem w maju. Jeden z najbardziej znanych z podziemia (przynajmniej tak wnioskuję) i częsty uczestnik na różnego typu imprezach z freestyle’m włącznie.
Dinal – W strefie jarania i w strefie rymowania
Według last.fm najczęściej słuchana przezemnie płyta z podziemia. Uwielbiam te teksty i tą ekipę. Szczególnie wielbię kawałek “Mili ludzie” i “To nie jest ten”. Mogę katować cały czas.
Gres Snatch – Noc EP
Nie wiem co stało się z tą ekipą, ale od jakiś 6 lat jest cisza z ich strony. Wielka szkoda, bo ich jedyny twór jest wyjątkowy. Szczególnie teksty, które nie tylko w mojej opinii ocierają się o poezję. Cała EPka poświęcona jest tytułowej nocy. Polecam późnym wieczorem w słuchawkach.
Smarki Smark – Najebawszy EPkę
Po prostu napiszę, że to jedna z najbardziej znanych podziemnych dzieł ostatnich lat.
Ortega Cartel – To Historia (siniel), Zakazany Owoc, Podziemne Disco i Paskowy Duel
Odrazu przyznaję, że po za singlem nie słyszałem jeszcze innych płyt, ale to kwestia dnia. Singiel totalnie porwał mnie. Promuje płytę “Lavorama” , która zostanie wydana 16 czerwca przy pomocy Asfalt Records! Zespół jest z Montrealu. Apeluję do wszystkich o zamówienie płyty na stronie Asfalt Records
Koniec z podziemiem.
T.I. – Paper Trail
Jedna z najlepszych płyt rap z 2008, chociaż nie da się ukryć, że T.I. próbował dogodzić każdemu słuchaczowi, co nie każdemu może się podobać, mi nie przeszkadza. Chodzi mi głównie oczywiście o “Live Your Life” z Rihanną. Cała płyta jest zapełniona utworami, które łatwo wpadają w ucho.
Ciara – Fantasy Ride
Przyznam, że jestem fanem Ciary i głupio jakbym nie napisał o tej płycie, na którą naprawdę długo trzeba było czekać.
Pierwsza data premiery była ustalona na wrzesień 2008 i były słuchy o albumie składającym się z 3CD, każda w innym stylu. Później premiera była cały czas opóźniana, pojawiały się single (“Go Girl”, który wogóle nie ukazał się na płycie – na szczęście). W międzyczasie pojawiła się playlista i nagle okazało się, że nie będzie 3CD….no i płyta pojawiła się w końcu w maju…
Warto było? Warto, jednak nic nie przebije “Goodies” i “1,2 step”. Płyta ma kilka kawałków świetnych do tańca i kilka spokojnych pioseneczek. Po długim przemyśleniu – dobrze, że nie ma albumu z 3CD, bo pewnie byłoby jak z ostatnią płytą Beyonce-nudno.
Kid Cudi – A Kid Named Cudi
Początkowo kojarzył mi się z gościnnego występu na ostatniej płycie Kanye West’a w kawałku “Welcome To The Heartbreak”, ale teraz kojarzy mi się z najprawdę dobrym mixtape. Szczególnie na uwagę zasługuje “Day n Nite”, którego remiks podbija listy przebojów. Jednakże cała płyta trzyma równy, dobry poziom. Warto zwrócić uwagę na kawałek “Maui Wowie”, który…był napisany na “haju”? ;>
W każdym razie – obiecujący artysta. Czekam na debiutancką płytę, która ma się pojawić chyba pod koniec wakacji.
Sofa – DoReMiFaSoFa
Naprawdę, dobry polski zespół grający hip-hop, rnb, funk. Teksty w większości po angielsku. Warto zwrócić uwagę na singiel z O.S.T.R i “We Broke”. Naprawdę dobry zespół. Warto posłuchać.
O kim nie muszę wspominać?
“O.C.B” Ostrego. Cały czas ten sam równy poziom.
Kogo chcę posłuchać w najbliższym czasie?
The Jonesz. Podobnie jak Ortega Cartel – polski zespół w Kanadzie. Już mają jedną płytę. Została wydana szybciej w Japonii niż w Polsce. W Polsce pod szyldem Asfalt Records, oczywiście.
Trochę teledysków
Ciara – Love Sex And Magic feat. Timberlake
Kid Cudi – Day n Nite Remix
Kid Cudi – Day N Nite
Ortega Cartel – To historia
Sofa – Affairz feat O.S.T.R.
Sofa – We Broke (u Wojewódzkiego)
Filed under: Tytus poleca | Tagi: beyonce, disco, fisz emade, franek kimono, j*davey, magierski tymon feat.mały72, miloopa, Muzyka, nerd, pih, rap, rnb, tamia, tv on the radio, video
Pierwszy odcinek cyklu na blogu, więc uprzedzam, że to moje subiektywne oceny i nie musicie się z nimi zgadzać. Możliwe również, że ominąłem jakiś album. Po prostu nie jestem w stanie przesłuchać wszystkiego i dlatego czasami pojawiają się starsze płyty, a nawet z przed kilku lat. Skoro już wszystko wytłumaczone możemy zaczynać.
Przyznaję, że podsumowania roku przez różne magazyny ułatwiły mi częściowo sprawę, więc podam na początku album który jest najczęściej wymieniany w rankingach, a nawet w niektórych na pierwszym miejscu.
TV On The Radio – Dear Science
Powiem krótko – każdy szanujący się fan muzyki powinien przynajmniej raz przesłuchać, żeby mieć spokój.
PIH – Kwiaty Zła
Uważana za jedną z najlepszych polskich albumów rap w tym roku. Sam PIH mówi, że to jego ostatnia w karierze. Szkoda. Bardzo lubię jego styl i poprzednią płytę. Ci co jeszcze nie znają jego twórczości – jest ostro, a dodatkowo Kwiaty Zła są bardzo mroczne. Polecam na wieczorek
Tamia – Between Friend
Usłyszałem ten album dopiero dziś. Cały czas mam w głowie “The Way I Love You“. Płyta bardzo jest przyjemna. Jej poprzednie płyty również były świetnie oceniane przez krytyków. Szkoda jednak, że mimo nominacji do Grammy wydaje się niedoceniana. Chętnie obejrzałbym ją w telewizji zamiast nowego singla z kolejnej reedycji Rihanny…
J*DAVEY – The Beauty in Distortion / The Land of the Lost
Ciekawy duet z LA. Trudno zamknąć ich muzykę w jednym gatunku. Electro-punk-rnb-soul…..nie mam pojęcia. W każdym razie bardzo dobra podwójna EPka. A w 2009 ma być pełnoprawny album. Pozostaje tylko czekać. Naprawdę polecam.
Miloopa – Nutrition Facts i Unicode


Świetny polski zespół. Drum and bass, house, hip-hop, funk. Obie płyty bardzo przyjemne. Chciałbym zobaczyć ich na żywo.
Magierski & Tymon feat. Mały72 – Oddycham Smogiem
Tymon powraca. W innym stylu, ale płyta naprawdę dobra. Szkoda tylko, że krótka. Ale utwory bardzo przyjemne, każdy lubię. Chillout…
Beyonce – I am…Sasha Fierce
Przyznaję, że ten tytuł załatwił dużą popularność tej płycie. Czasami jest wrażenie znudzenia podczas słuchania, ale niektóre kawałki są naprawdę bardzo dobre. Szkoda, że źle obsadzone (na jednym cd ballady, a na drugiej bardziej skoczne) przez co można ziewać. Mimo wszystko uważam, że warto przesłuchać.
Fisz Emade – Heavi Metal
Co tu dużo mówić. Fisz Emade to taki dla mnie pewniak na polskim rynku. Każda płyta ma świetny tekst i podkład. Co więcej dodawać.
Common – Universal Mind Control
Nie ukrywam, że ta płyta to miłe zaskoczenie. Jedna z ciekawszych jakie usłyszałem w 2008 roku. Common wszedł trochę na bardziej elektryczne brzmienie, ale mimo wszystko wyszło mu to na dobre. Zaskoczenie na plus.
Franek Kimono – Franek Kimono
Wiem…strasznie stare i pomyślicie, że straszny obciach. Jednak ostatnie pojawienie się Franka w pewnym singlu zmusiło mnie do zapoznania się z tym albumem. Teksty rozbrajają, podkład jest naprawdę fajny patrząc na rok powstania płyty no i uważam, że warto się zapoznać z klasyką polskiej muzyki.
TELEDYSKI
J*Davey – Mr.Mister
N*E*R*D – Sooner Or Later



















-(demo_ep)-pl-2005-41st.jpg)




