HiMyNameIsTytus


Pooland Please!
9 Styczeń 2010, 22:02
Zaszufladkowany do: Inaczej | Tagi: , ,

Dzisiaj bardziej news bez powodu i spontaniczny. A w zasadzie powód jest, bo blink-182 potwierdził, że w tegoroczne lato odbędzie się ich europejska trasa koncertowa. A to akurat ostatni z ulubionych zespołów, których nie widziałem na żywo no i jeśli będą blisko to nie wybaczę sobię tego…w końcu trudno o sprowadzenie amerykańskich zespołów do Europy, a o Polsce nie wspominając… No i tradycyjnie trochę denerwujące oczekiwanie na jakiś zalążek informacji, że jest coś robione w kierunku pojawienia się bandy w Polsce…Póki co potwierdzone są 3 daty, a najbliżej do Budapesztu ;)

Przy okazji wspomnę, że znowu wziąłem się za naukę na gitarze elektrycznej…po jakiś 2 latach od kupna…no cóż…takie życie. Pocieszające jest to, że naprawdę mam ochotę pograć i staram się przynajmniej raz dziennie poświęcić godzinkę, ale niestety nie zawsze palce pozwalają na godzinkę nawet…Zna ktoś jakieś sposoby na te palce? Bo to irytujące…

I inny problem, że chętnie też pouczyłbym się gry na gitarze basowej, bo nie ukrywam, że moim idolem jest Mark Hoppus (niekórzy co wiedzą “co i jak” mogą się tego domyśleć chociażby po nazwie mojego bloga), a on przecież gra na gitarze basowej! Nie ukrywam, że jak się zbierze duużo kasy i mi nie przejdzie to i bas znajdzie się w mojej kolekcji.

Zna ktoś jakiś ciekawy sklep z naklejkami? A może “octopus stickers”? :>

No cóż…czekam na ogłoszenie koncertu w Polsce. Ale czy się doczekam? ;>



Małe podsumowanie 2009

No i mamy 2010…ale nie można zapominać o poprzednim roku, który był…niezwykły pod względem wydarzeń ogólnie, ale tych związanych z kulturą też nie brakowało.

Przypominam oczywiście, że to moje obiektywne podsumowanie i wiadomo, że każdy może myśleć inaczej ;) Nie przesłuchałem wszystkich płyt z tego roku, nie obejrzałem wszystkich seriali, nie widziałem wiele filmów itd. Kolejność również przypadkowa.

Let’s go!

Najlepsze albumy

Shakira – She Wolf


Każdy na ten album reaguje inaczej. Cenię poprzednią twórczość Shakiry, ale pod względem przebojowości i podkładu ten album jest najlepszy i każdy kawałek może się bez wątpienia spodobać.

Ortega Cartel – Lavorama


Już pisałem w wakacje o tej płycie i nic się nie zmieniło. Świetne bity, luźne teksty. Wakacyjnie.

Matt & Kim – Grand


Przyznam, że słucham tej płyty dopiero od kilku dni. Można ich porównać do takiego elektronicznego The White Stripes. Bardzo pozytywne piosenki i wpadają w ucho.

Kid Cudi – Man On The Moon: The End Of Day


Przed premierą płyty myślałem, że będzie podobna do wydanego wcześniej mixtape’a. Cudi totalnie zaskoczył miksem gatunków. Sam nie wiem czy jest raperem czy ogólnie muzykiem.

Jay-Z – The Blueprint III


Wiem, że Jay-Z wydał lepsze płyty, ale tej płyty długo słuchałem. Dużo w niej chwytliwych melodii i dużo świetnych gości (Kanye, Rihanna, Pharrell, Mr Hudson).

Clipse – Till The Casket Drops


Trochę się czekało na tą płytę, ale warto było. To jest czołówka amerykańskiego rapu.

Lilly Allen – It’s Not Me, It’s You


Drugi album w karierze okazał się duuużo lepszy od dobrego debiutu. Czego chcieć więcej?

Ciara – Fantasy Ride


Premiera odbyła się chyba rok po pierwszej zapowiedzianej dacie. Początkowo album miał zawierać 3CD, zatrzymano się na 1CD. Każde CD miało reprezentować inny gatunek, może i dobrze, że zmieszczono to na jednej płycie. Dzięki czemu album nie był monotonny i pokazał wszystko co najlepsze w jej twórczości.

Phoenix – Wolfgang Amadeus Phoenix


Przyjemne melodie, można słuchać chyba w nieskończoność.

Metric – Fantasies


Podobnie jak Phoenix, ale dodatkowo z pięknym kobiecym wokalem.

Najlepsze filmy

Bękarty wojny


Uwielbiam filmy Tarantino, a on ciągle mnie zachwyca. Alternatywna historia II Wojny Światowej, mieszanka gatunków, te dialogi, które uwielbiam!

500 Dni Miłości


Wiem…pytanie co tu robi komedia romantyczna. Też się mocno dziwię, ale uwiódł mnie ten film z dobrą obsadą. Mocno się zdziwiłem, że ten powstał w USA. Raczej jest typowo europejski. Ale co tu dużo mówić…myślę, że każdy był w takiej sytuacji jak główny bohater. Warto obejrzeć.

Najlepsze seriale

Nie będzie tu seriali, które powstały w 2009, a te które po prostu były emitowane w tamtym roku.

Dexter


Myślałem, po 1 sezonie, że nic wielkiego nie może już się dziać…zaskoczyli mnie, później znowu i 4 sezon znowu zaskakuje…a ta końcówka…nigdy bym na to nie wpadł…

Californication


Hank nic się nie zmienia, chociaż końcówka była tak samo zaskakująca jak u Dextera.

BrzydUla


Wiem, że nie jest to serial wybitny, ale patrząc na polskie warunki wyróżnia się młodą obsadą – naprawdę długo marzyłem o tym, żeby zobaczyć nowe twarze w telewizji, teksty Violetty. Przynaje, że krótkie spotkanie z Julią Kamińską sprawiło, że trochę bardziej polubiłem serial. Mój ulubiony polski serial po “Królowie przedmieścia” (też zresztą zakończony…).

Entourage


Cały czas ten świetny humor i teksty…jak oglądam ten serial to wciąga mnie doszczętnie…co z tego, że to już 6 sezon? Szkoda, że jest mało znany w Polsce.

Wydarzenia muzyczne:

-Śmierć Michaela Jacksona

-Śmierć DJ AM

- Powrót Blur, No Doubt, Blink-182

Co tu więcej dodać? Wszystkiego najlepszego w 2010!



Happy Holidays!
24 Grudzień 2009, 15:39
Zaszufladkowany do: News

Co tu dużo pisać. Dzisiaj zaczynają się święta. Chwila na zatrzymanie się, spotkanie z rodziną, wspomnienia. Życzę wszystkim pogodnych świąt, bez kłótni i spędzenie tego czasu jak najlepiej.

Co do bloga to pojawi się moje podsumowanie tego roku i planowałem stworzenie listy albumów dekady, ale nie wiem czy to się uda.

Happy Xmas!



Śmieszny solista gra (na komputerze) w Halloween, czyli filmy cztery.
23 Listopad 2009, 23:15
Zaszufladkowany do: Kino | Tagi: , , , ,

Taak…i wszystko wróciło do normalności…W sensie, że już nie piszę tak często i dużo…jakoś jeden miesiąc uciekł… Tak w ogóle to na początku tego miesiąca (12 listopada?) blogowi stuknął roczek. Jak tak sobie przejrzałem pierwsze posty to chyba widać pewną poprawę w pisaniu blogu, w każdym razie mam nadzieję, że to poprawa. Chodzi o to, że nie piszę jakiś newsów, które każdy może przeczytać na innych stronach, a skupiam się bardziej na moich relacjach czy ocenach. Chyba o to chodzi w blogu?

Wracając do tytułu newsa…Dawno nie było nic o kinie, więc wykorzystam to, że ostatnio dużo widziałem i napiszę co nieco o 4 filmach różnej maści. Zacznę od najsłabszego ogniwa…

“Gamer

Akcja rozgrywa się w “niedalekiej przyszłości” (to mnie przeraża), gdzie możliwe jest sterowanie innymi ludźmi. Fortunę na tym zbija Ken Castle (Michael C. Hall) tworząc grę “Slayers” i…coś w stylu Second Life. Głównym bohaterem jest Kable (Gerard Butler), który jest obecnie najlepszym graczem w “Slayers” i cały świat mu kibicuje jednocześnie chcąc go załatwić. Otóż osoby które walczą w “Slayers” są więźniami skazanymi na dożywocie, ale jeśli przeżyją 30 walk zostają zwolnieni. Oczywiście więźniowie na czas wejścia na arenę sterowani są przez graczy….Mówiąc w skrócie…chodzi o to, że Kable mimo dużych szans na wolność postanowił sprzeciwić się systemowi jednocześnie jeszcze bardziej komplikując sobie życie…

Co mi się nie podoba?…Fabuła…niestety, ale po godzinie strasznie się nudziłem i nic nie trzymało mnie w fotelu…po prostu film do mnie nie trafił, chociaż przyznam, że interesował mnie. Spodziewałem się czegoś innego (mniej nawalanki) i prawdopodobnie stąd moje rozczarowanie.

Oczywiście są też plusy. Podobała mi się wizja przyszłości, aż tak spodobała, że przeraziła. Nie wiem czy kiedykolwiek zobaczę…w zasadzie to nie wiem jak opisać ten komputer, więc może zainteresowanych odsyłam do kina…Bardzo fajne były też zdjęcia. Wprowadzały trochę chaosu, ale mimo to to ciekawie się oglądało.  No i oczywiście Michael C. Hall, chyba najlepiej zagrał.

Jak jesteś zmęczony pod każdym względem, półtorej godziny bez myślenia – polecam, mimo wszystko.

Upiorna noc Halloween (Trick ‘r Treat)

Już kiedyś wspomniałem o nim przy okazji pisania o “Zapaśniku“.

Opowiada 4 różne, lekko ze sobą powiązane historie, które wydarzyły się tej samej nocy w Hallowen w jakimś nudnym miasteczku w USA.

Przyznam szczerze, że przed obejrzeniem spodziewałem się czegoś innego, ale przecież to Halloween, więc sam się dziwię o czym myślałem…;D W każdym razie…przyjemny na wieczór, trochę zaskakujący, śmieszny, może też trochę…przestraszyć!

Mało widziałem horrorów, więc trudno się mówi o jakiś minusach, ale myślę, że to dobry film w swoim gatunku i polecam na wieczór.

Funny People

Judd Apatow, reżyser takich komedii jak “Wpadka”, “Supersamiec” czy “Boski chillout” zrobił coś bardziej poważnego. Sam powiedział – “Staram się zrobić bardzo poważny film, który będzie dwukrotnie zabawniejszy od moich poprzednich”.

George Simmons (Adam Sandler) jest światowej sławy komikiem. Występuje publicznie oraz zgarnia pierwszoplanowe role w komediach. Pewnego dnia dowiaduje się jednak o swojej ciężkiej chorobie.  Pewnego wieczora, po występie poznaje Irę (Seth Rogen), początkującego komika. George zauważa w nim potencjał i zatrudnia go, jako swego asystenta. Między nimi nawiązuje się przyjaźń. George zauważa jaki jest nieszczęśliwy i stara się wszystko naprawić. Szuka na nowo wartości, które mają mu pomóc osiągnąć szczęście.

Film ma dwie strony. Trwa ponad 2 godziny co w dzisiejszych czasach jest rzadkie. No i niestety trzeba przyznać, że to trochę za długo. Powiedziałbym, że można by usunąć kilka scen, ale gdy pomyślałem “jakie?”. To jakoś trudno było się zdecydować. Widocznie po prostu musi taki być. Więc trzeba się na to przygotować.

Mimo to inne rzeczy to wynagradzają. Wprawdzie wielkim fanem Sandlera nie jestem, ale lubię Rogena. Lubię też dialogi, które…nie każdego mogą rozśmieszyć ze względu na tematy, ale myślę że warto. Pozwala też na zastanowienie się nad życiem i pokazuje, że pieniądze szczęścia nie dają!

Polecam osobom, które lubią dzieła Apatowa, specyficzne dialogi, któregoś z tych aktorów lub mają dużo czasu i nie zaznaczyli żadnych z tych trzech powodów, żeby się przekonać.

Solista

Opowiada o spotkaniu bezdomnego muzyka (Jamie Foxx), który cierpi na schizofrenię z reporterem (Robert Downey Jr.) lokalnej gazety dużego miasta ;) Oparty podobno o prawdziwą historię. Pokazuję więź jaka powstała pomiędzy tymi postaciami mimo wielu konfliktów.

Przyznam, że już trochę zapomniałem, bo to dzieło oglądałem na samym początku miesiąca…Wrażenie wywarła na mnie ta fabuła, która zawiera ciekawe sytuacje, ale też ciężkie chwile pomiędzy postaciami oraz jak niewiele potrzeba niektórym aby żyć. Strasznie podobały mi się obie postacie. Foxx świetnie zagrał osobę, która żyje muzyką. Chyba nie zapomnę tej sceny jak Nathaniel dostaje…(spoiler). A Downey Jr. reportera, któremu niby nie zależy na przyjaźni, ale głupio mu zostawić chorego na ulicy…

Nie podobała mi się tylko jedna scena wizualizacji muzyki, która wyglądała jak…z Windows Media Player…Po za tym film naprawdę godny uwagi, o świetnej przyjaźni, o miłości do muzyki. Polecam jak cholera.



Nowa Agnieszka Chylińska
11 Październik 2009, 17:30
Zaszufladkowany do: Muzyka | Tagi:

“Ojej! Co to się dzieje!” Wprawdzie singiel nowej płyty pojawił się już jakiś tydzień temu, ale dopiero wczoraj postanowiłem go przesłuchać, bo przyznam, że Chylińska to moja ulubiona postać z polskiej sceny muzycznej, a “Mam talent” sprawił, że jeszcze bardziej ją polubiłem. (więcej…)



O.S.T.R. w Lublinie (4.10.2009)
5 Październik 2009, 20:55
Zaszufladkowany do: Muzyka | Tagi: ,

W ostatnią niedzielę (04.10.2009) odbył się koncert Adama Ostrowskiego ogólnie znanego jako O.S.T.R. w klubie Graffiti w Lublinie. Przyznam, że bardzo cenię sobie Jego twórczość no i nareszcie doczekałem chwili kiedy zobaczę go na żywo, bo już mnie kilka razy to ominęło. No ale nareszcie nadszedł czas… (więcej…)



Krótko. Zapowiedzi.
4 Październik 2009, 13:05
Zaszufladkowany do: News | Tagi: , ,

Prawie jak telegram.

Każdy słyszał co się stało w Zielonej Górze na koncercie Peji. Tede to prawidłowo skomentował i powstał na niego diss, oczywiście od Peji. No i właśnie powstała odpowiedź Tedego. Nie jestem fanem twórczości Tedego, ale myślę, że warto przesłuchać.

Klik

———–

Pojawiła się około miesiąc temu pierwsza płyta studyjna Kid Cudiego. Przesłuchałem i można się spodziewać w tym miesiącu jakiejś recenzji.

———–

Dzisiaj koncert Ostrego w moim mieście. Nie wiem czy wezmę aparat, ale na dniach prawdopodobnie mała relacja.

———-

Po za logiem spodziewane jeszcze małe dodatki graficzne na blogu. Nie wiem kiedy. No i chyba najważniejsze, że zacząłem pisać dużo częściej – nie wiem czy tak będzie cały czas…